EN

Wykorzenieni

Przekład: Karolina Wilamowska

Seria: Literatura piękna

Liczba stron: 208 Format: 13,7x20,5 cm Rok wydania: 2016 Data premiery: 10.10.2016
Po tej powieści bardzo trudno się pozbierać.
Głowę rozsadza, szczęka opada, treść porażająca. Dawno nie czytałam czegoś tak dobrego, mocnego i szczerego.
Szczere Recenzje

Opis książki

Lata sześćdziesiąte i siedemdziesiąte. Mała węgierska wieś. Skrajna bieda i brak perspektyw, które dawałyby nadzieję na lepszą przyszłość. Życie sprowadzone do pracy w państwowych gospodarstwach i pijatyki w miejscowej karczmie. Relacje mieszkańców opierają się tu na wzajemnej nieufności, niechęci i agresji – mężowie biją żony, a matki dzieci. Wszechobecne ubóstwo ma wymiar nie tylko materialny, ale też emocjonalny i intelektualny.

Bohater powieści, kilkuletni wrażliwy chłopiec, którego rodzina żyje na uboczu tej wiejskiej społeczności, szybko dostrzega swoją odmienność. Stopniowo odkrywa własną tożsamość, a także przyczyny odrzucenia i izolacji. Powieść pozwala spojrzeć oczami dziecka na brutalną rzeczywistość, a doświadczone przez los postaci długo nie dają o sobie zapomnieć.

Następnego wieczoru mama wraca do lektury. Znowu mogę się bawić monetami.Kiedy kończy, zamyka książkę i długo się nie odzywa. Gdy podnosi na nas wzrok, ma łzy w oczach. „Gardzą tu nami, wiecie? Ta wieś nas nienawidzi. Każda wieś nas nienawidzi. Musicie uważać na to, co, gdzie i do kogo mówicie. Nie odzywajcie się przy dzieciach członków partii. Najlepiej ich unikajcie. Tak będzie najbezpieczniej. Musicie milczeć. Z nikim nie rozmawiajcie. Z nikim się nie bawcie. Nie wolno wam mówić, kim jesteście. Nie wolno wam zadawać się z chłopskimi dziećmi, bo zrobią z was kozła ofiarnego. Czarną owcę. Będą was o wszystko obwiniać”,mówi. Potem znowu milknie.

Śmiem twierdzić i będę się o to kłócić zawzięcie, że jeśli chcecie poczuć samotność, inność i wyklęcie przez wieś, jeśli chcecie doświadczyć niezrozumienia, przejść drogę do uświadomienia sobie swojej tożsamości, to sięgnijcie lepiej po Borbelego. Tam jest prawda, która dotyka do żywego. I jakaś jej cześć w nas zostaje.
Lubimy Czytać

Szilárd Borbély napisał powieść lirycznie piękną, która bezlitośnie opisuje ludzkie cierpienie w odizolowanych wioskach, leżących gdzieś na prowincji Węgier.
cuddle-up-with-a-good-book

Przeczytanie „Wykorzenionych” jednym tchem jest niemożliwe. To powieść, która wykańcza czytelnika nadmiarem przedstawionego zła i brzydoty. Jednocześnie jest to historia, którą niewątpliwie należy poznać. Realistyczna, pełna motywów i wspomnień, które każdy z nas zakopał gdzieś głęboko we własnej pamięci.
ArtPapier

Szilárd Borbély urodził się 1 listopada 1963 roku w Fehérgyarmat, na krańcu północno-wschodnich Węgier. Ukończył studia na Uniwersytecie w Debreczynie, gdzie później pracował także jako historyk literatury. Zadebiutował w 1988 roku tomem poezji Adatok. Był uważany za jednego z najważniejszych reprezentantów poezji węgierskiej po 1989 roku. Jego twórczość literacka przyniosła mu uznanie krytyków i liczne nagrody. W 2013 roku ukazała się jego jedyna powieść Wykorzenieni, która spotkała się na Węgrzech z wyjątkowo entuzjastycznym przyjęciem. Zginął śmiercią samobójczą 19 lutego 2014 roku.


Karolina Wilamowska - – tłumaczka z języka węgierskiego. Absolwentka ugrofinistyki na Uniwersytecie Warszawskim oraz studiów podyplomowych z przekładu literatury pięknej w Instytucie Balassiego w Budapeszcie. Tłumaczenia publikowała m.in. w „Literaturze na Świecie” i „Tekstualiach”. W 2015 roku nakładem Wydawnictwa Uniwersytetu Jagiellońskiego ukazała się w jej przekładzie powieść László Darvasiego Kwiatożercy. Studentka polonistyki.

 

Język publikacji polski
Tytuł oryginału Nincstelenek Már elment a Mesijás?
Język oryginału węgierski
Tłumaczenie Karolina Wilamowska
ISBN: 978-83-233-4050-8

NAGRODA LITERACKA UNII EUROPEJSKIEJ

Recenzja

Po tej powieści bardzo trudno się pozbierać. Głowę rozsadza, szczęka opada, treść porażająca. Dawno nie czytałam czegoś tak dobrego, mocnego i szczerego. Nazwisko autora nic mi nie mówiło, a już miejsce i czas (Węgry, lata 50′ i 60′) są dla mnie zupełnie niezbadanym rewirem. Decyzję o przeczytaniu Wykorzenionych podjęłam pod wpływem informacji na okładce, mówiącej, że autor, niedługo po skończeniu książki, popełnił samobójstwo. Brzmi tragicznie, ale i intrygująco. Po skończeniu lektury i pozbieraniu się po tak gwałtownym czytelniczym doznaniu, zrozumiałam, że ktoś, kto miał w duszy podobną opowieść, nie mógł być w stanie dłużej spokojnie żyć. Jestem pewna, że każdy, kto przeczyta, także to jasno zrozumie.

Bieda, bicie i picie
Naszym przewodnikiem po tym niezwykłym świecie jest mały chłopiec mieszkający na węgierskiej wsi. Choć wojna przeszła tędy lata temu, w mieszkańcach tej ziemi nadal żywe są związane z nią wspomnienia, szczególnie tego, co spotkało istniejącą tu do niedawna wspólnotę żydowską. Nasz narrator ma starszą siostrę i malutkiego braciszka, matkę pracującą ponad ludzkie siły i ojca, który podobnie jak wszyscy mieszkający we wsi ojcowie, nie stroni od alkoholu i ma problemy ze znalezieniem stałej (czy też jakiejkolwiek) pracy. Mówiący do nas chłopiec, w miarę jak go poznajemy, okazuje się zupełnie wyjątkowym przewodnikiem po swoim małym świecie. Z jednej strony jest takim samym jak jego koledzy małym, biednym łobuziakiem, a z drugiej jednak widać, że wyraźnie odstaje od tej prymitywnej gromady. Nasz urwis ma obsesję na punkcie liczb, które dzielą się przez jeden i przez siebie, boi się nawet wzmianki o Żydach mieszkających kiedyś we wsi i cały czas jest przeraźliwie głodny. Bieda jego rodziny jest bardziej dojmująca niż jego rówieśników (choć bardzo trudno tu o stopniowanie skrajnego ubóstwa) gdyż wszyscy jego bliscy są w pewnym sensie wyklęci, odsunięci na margines społeczny bez możliwości powrotu do łask współmieszkańców. Największą tajemnicą tej książki jest to, dlaczego rodzina naszego małego przewodnika stała się kozłem ofiarnym dla swoich sąsiadów. Prawdy dowiadujemy się bardzo powoli i po kawałku. A to jeden z dziadków coś opowie o wojennej przeszłości, a to ciotka lub sąsiadka coś wspomni, w końcu sam chłopiec też ma swoje pomysły (strumień jego świadomości oddany jest w wyjątkowo oryginalny sposób). Wszystko wyjaśnia się na koniec, ale w międzyczasie trafimy na wiele mylnych tropów.

Tym, co mną najbardziej wstrząsnęło i w jakiś dziwny sposób zafascynowało w Wykorzenionych, jest sposób w jaki bezmiar okrucieństwa zalewający ten niewielki skrawek świata jest opisywany przez dziecko, patrzące na wszystko niewinnymi oczami. Chłopiec z założenia jest neutralnym obserwatorem, bo przecież, nie rozumiejąc jeszcze mechanizmów rządzących jego rzeczywistością, może jedynie opisywać neutralne, wydarzające się na co dzień fakty. Robi to jednak w zupełnie niezwykły sposób, bo zamiast złagodzonego obrazu rodzinnego domu i wsi, mamy surowy, zimny i do bólu naturalistyczny portret zbiorowy grupy ludzi rządzących się bezlitosnymi, pradawnymi prawami stada dzikusów.

Podstawową formą komunikacji tych ludzi jest przemoc, wszelkie formy prymitywnej przemocy, zamierzonej, niezamierzonej oraz tej niechcianej, a koniecznej. Tutaj mężczyźni biją się między sobą, ale przede wszystkim tłuką żony. Te z kolei, nie mając innego wyjścia, rozładowują gniew, niemoc i frustrację na dzieciach. Tym znów nie pozostaje nic innego jak bić się między sobą i krzywdzić zwierzęta.

Tak dobre, że bolało jak czytałam
Z jednej strony nie mogłam czytać spokojnie, z drugiej nie mogłam przestać, bo autor jest prawdziwym mistrzem i aż mnie z żalu ściska, że więcej już niczego nie napisze. Nikt przy zdrowych zmysłach i z bijącym sercem nie może chyba pozostać obojętny na krzywdy dziecka, które nie ma co jeść, jest napiętnowane przez sąsiadów, codziennie ogląda ból i pognębienie ukochanej matki, a przy tym nie widzi w tym niczego odbiegającego od normy, bo innego świata nie zna. Nie da się podczas lektury uniknąć też porównań do wielu współcześnie żyjących dzieci, które opływają w dostatki (w tym kontekście to znaczy, że mają ciepło, coś do jedzenia i miejsce do spania), a mimo tego są bardziej nieszczęśliwe od naszego narratora. Ten szkrab nie ma dziecięcych przywilejów, mieszka z całą rodzinną w jednoizbowej chatynce, a do tego ciężko pracuje fizycznie na roli, choć dopiero poszedł do szkoły i powinien zajmować się zabawą i nauką alfabetu. Spróbujcie nie rozgniewać się na system, na krzywdy dziejowe, na wykluczenie Innego, czytając o tym jak wiejski chłopiec opisuje śmierć braciszka lub jak marzy o chlebie. Podejmijcie humanitarne wyzwanie i spróbujcie sobie także wyobrazić jak to jest być taką matką, kobietą inteligentną i kochającą, która nie ma co dać dziecku do jedzenia i zachęca potomstwo do tego by poszło do lasu i coś sobie zdobyło. Ogromny talent Borbély’ego widać najlepiej w tych ciężkich momentach, w których udaje mu się po mistrzowsku ukazać swoje postaci bez popadania w tanią czułostkowość i bez manipulowania czytelnikiem za pomocą szantażu emocjonalnego. Prawie wszystkie książki mające dziecięcych bohaterów to robią, a on jest mistrzem czegoś wprost przeciwnego, czyli czystego, mocnego uderzenia w samo serce. Bez tanich sztuczek, mocno i na długo uszkodziła mnie ta literatura, ale życzyłabym sobie podobnych ran częściej, bo tu (zupełnie bez przesady teraz piszę) uwidacznia się czysta moc literatury niosącej prawdę najgłębszą o człowieku.

Znalazłam w tragicznie zmarłym węgierskim pisarzu bratnią duszą pewno też dlatego, że sama jestem po ciemnej stronie mocy, gdzieś w mrokach. Dla mnie to, co ukazuje Borbély, to najwierniejszy, najprawdziwszy obraz ludzkości. Ja też tak widzę ludzką gromadę, też tak jej prawa odczuwam, choć wolałabym by było inaczej.

Krzywda braci mniejszych
Jaki ma sens pochylanie się nad cierpieniem zwierząt, gdy dla porównania mamy w powieści opisy tylu dziecięcych cierpień? Po co pochylać się nad kotkiem, pieskiem, kurą czy prosiakiem opisanymi w historii z czasów, gdy nie było jeszcze animal studies, a mieszkańcom wsi nie śniło się nawet, że włochate i opierzone też czują? A jednak krzywda braci mniejszych poraziła mnie nie mniej niż dzieci. Pod tym względem autor jest bezlitosny i choć jestem osobą niewierzącą, to dosłownie modliłam się o to, by już przestał pisać o kolejnych aktach przemocy wobec zwierząt. Modliłam się bezskutecznie, nie oszczędził mi niczego. Bolało, ale ciesze się, że przez to przeszłam, bo w tym też jest prawda. O tym, co wioskowi sadyści mają w głowach najlepiej mówią całe pokolenia utopionych i zatłuczonych na śmierć kotów. O wrażliwości dzieci, chowających się w tym środowisku całą prawdę mówi opis naszego narratora stanu, w jakim są psy uwiązane całe życie na łańcuchach lub walczące ze sobą. O tym, jak otępiałe z głodu są zmysły matki, która stacza się ku całkowitemu zbydlęceniu (choć na początku trzyma dzielnie fason) świadczyć może jej stosunek do świń. Pominę już małe kaczki, ale zachęcam do lektury i naocznego przekonania się co z naszym poczciwym chłopcem jest nie w porządku, bo one też nie jest bez winy.

Bardzo trudno mi było wybrać fragment, który mogłabym tu zacytować, gdyż nie chciałabym nikogo szokować. W końcu wybrałam ten o karmieniu tuczników, zwyczajnie dlatego, że krew się tu nie leje.

„Mama jest ładna. Teraz ma dobry humor. Zawsze ma lepszy humor, kiedy karmi zwierzęta. Przygląda się, jak jedzą. Prosiaki tłoczą się, przepychają nad korytem. Mama uśmiecha się, schyla i drapie za uszami. Jedzta na zdrowie mówi. I prosiaki jedzą posłusznie, jakby ją rozumiały. Słuchają się jej. Kwiczą, chłepcą pomyje. Mama wie, że ubije je przed Gwiazdką. Do tej pory zdążą się utuczyć.”
Niby zwykłe słowa, a jednak zaraz potem chłopiec wyznaje, że gdy on z siostrą jedzą grzecznie, mama cieszy się tak samo, jak przy świniach.

Zachęcam do lektury Wykorzenionych każdego, kto nie boi się czytelniczych wyzwań. Borbély rozłoży was na łopatki, przemieli i porazi, a potem jeszcze poczujecie do niego najprawdziwszą wdzięczność.

Ola Mielniczek, Szczere Recenzje, https://szczere-recenzje.pl/szilard-borbely-wykorzenieni/5482/

Fragment

Przed snem tata opowiada o czarownicach. Albo o guślarzach, upiorach, ludziach rzucających uroki. Najstraszniejsze w nich jest to, że potrafią się zmieniać w zwierzęta.
„Każdy pies, kot, byk czy koń może być czarownicą. Zwłaszcza nocą. Zmieniają się o północy, czar trwa do pierwszego piania kura. Kiedyś sąsiad przestrzegł nas, że do naszej obory zakrada się czarownica pod postacią białego psa. Wiedziałem od ojca, że o świcie czarownica wypija krowom mleko. A gdy kur zapieje, znika. Krowa od tygodni nie dawała mleka. Sąsiad podpatrzył, że jakiś biały pies każdego świtu przekrada się przez dziurę dla kota. O naszej sąsiadce, starej Kotvászowej, rozpowiadali, że jest czarownicą. Chcieliśmy podpatrzeć, kiedy przychodzi pies. Ale zawsze zakradał się niepostrzeżenie. Bladym świtem czekaliśmy z ojcem nad dziurą dla kota. Kiedy zapiał kur, ojciec uniósł widły, ja łopatę. Nie staliśmy po próżnicy, pies w końcu się pojawił. Uderzyliśmy obaj, ale się wywinął. Ojciec zranił go widłami w zadnią prawą nogę.
Czmychnął, kulejąc. Zniknął za śliwkowym sadem, wymknął się ogródkami. Kropelki krwi pokazały, którędy uciekał. Ale w krzakach ślad się urwał. Czekaliśmy nazajutrz, ale nie przyszedł. Następnego dnia także. Później usłyszeliśmy, że Kotvászowa trzeci dzień leży chora. Na prawej nodze ma straszną ranę. Nikt nie wie skąd. Wygląda, jakby ją kto dźgnął. Biały pies więcej nie przyszedł. Rano znów można było doić krowy”, opowiada.
Długo nie mogę zasnąć. Boję się czarownic. Guślarzy, zmory zmieniającej się w byka. Boję się złych spojrzeń, uroków. Cyganów, którzy porywają dzieci, żeby je zjeść. Żydów dzieciobójców. Studni. Omijam ją szerokim łukiem, bo na dnie mieszka żaba, która łapie dzieci na arkan i ściąga je na dno. Nocy też się boję, nie mam odwagi wyjść z domu, bo w ciemnościach czai się rudopyty puchacz. Serce mi łomocze. Podrywam się na każdy szmer. Wszyscy już śpią. Nasłuchuję. Wreszcie zasypiam, ale we śnie wszystko toczy się dalej. Opada na mnie skłębiona czerń. Kiedy już prawie mnie miażdży, wybucham płaczem. Jest ciemno.
Kiedy się budzę, tata chodzi po pokoju.
„Nie płacz. Nic się nie stało”, mówi.…

POLECANE KSIĄŻKI

red. Anna Czabanowska-Wróbel, Krystyna Zabawa

Żywioły w literaturze dziecięcej. Ziemia

(Oprawa miękka)

39,90 zł
35,91 zł
Irena Paczyńska

Aktion gegen Universitäts-Professoren

(Oprawa twarda)

61,95 zł
55,76 zł
John N. Briere, Catherine Scott

Podstawy terapii traumy

(Oprawa miękka ze skrzydełkami)

89,99 zł
80,99 zł
Deb Dana

Teoria poliwagalna w psychoterapii

(Oprawa miękka ze skrzydełkami)

54,90 zł
49,41 zł

NOWOŚCI

Natsume Sōseki

Miniatury na wiosenne dni

( Oprawa miękka )

39,90 zł
35,91 zł
Niedostępny
red. Anna Czabanowska-Wróbel , Krystyna Zabawa

Żywioły w literaturze dziecięcej. Powietrze

( Oprawa miękka )

39,90 zł
35,91 zł
Russell A. Barkley

ADHD. Podjąć wyzwanie

( Oprawa miękka ze skrzydełkami )

68,90 zł
62,01 zł
Don Kulick

Śmierć w lesie deszczowym

( Oprawa miękka ze skrzydełkami )

44,90 zł
40,41 zł
Stephen W. Porges

Teoria poliwagalna

( Oprawa miękka ze skrzydełkami )

49,99 zł
44,99 zł
Sonia Kamińska

Brentano i jego Arystoteles

( Oprawa miękka )

39,90 zł
35,91 zł
red. Franciszek Longchamps de Bérier

Dekodyfikacja prawa prywatnego w europejskiej tradycji prawnej

( Oprawa miękka )

39,90 zł
35,91 zł
Lydia Kang , Nate Pedersen

Szarlatani

( Oprawa twarda )

70,00 zł
63,00 zł
red. Renata Przybylska , Barbara Batko-Tokarz , Sylwia Przęczek-Kisielak

Niepodległa wobec języka polskiego

( Oprawa miękka )

46,20 zł
41,58 zł
Dorota Korwin-Piotrowska

Eutoryka

( Oprawa miękka )

39,90 zł
35,91 zł
39,90 zł
35,91 zł
red. Maja Gomulska , Wiktoria Kozioł , Gabriela Sułkowska

Tradycja Kartezjańska po zwrocie afektywnym. Mieke Bal: Reasonable Doubt

( Oprawa miękka ze skrzydełkami )

39,90 zł
35,91 zł
red. Anna Sajdak-Burska , Iwona Maciejowska

Profesjonalizacja roli nauczyciela akademickiego

( Oprawa miękka )

39,90 zł
35,91 zł
Anna Pekaniec

Autobiografki

( Oprawa miękka )

39,90 zł
35,91 zł
Niedostępny
Piotr de Bończa Bukowski

Friedricha Schleiermachera drogi przekładu

( Oprawa miękka ze skrzydełkami )

40,95 zł
36,86 zł
39,90 zł
35,91 zł
red. Vittorio Lingiardi , Nancy McWilliams

PDM-2. Podręcznik diagnozy psychodynamicznej. Tom 3

( Oprawa miękka ze skrzydełkami )

95,00 zł
85,50 zł
red. Katarzyna Grzybowska , Sylwia Papier , Roma Sendyka

Rzeczowy świadek

( Oprawa miękka ze skrzydełkami )

39,90 zł
35,91 zł
Victoria M. Boone

Wychowując dziecko z autyzmem

( Oprawa miękka ze skrzydełkami )

34,99 zł
26,24 zł

Ta strona wykorzystuje pliki cookies.

Dowiedz się więcej...