Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Aby dowiedzieć się więcej i spersonalizować swoje preferencje, kliknij „Ustawienia”. W każdej chwili możesz zmienić swoje preferencje, a także cofnąć zgodę na używanie plików cookie na poniższej stronie.
*Z wyjątkiem niezbędnych
Nazwa
Dostawca
Cel
Data ważności
Rodzaj
Nazwa
PHPSESSID
Dostawca
DostawcaWydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
Cel
Plik PHPSESSID jest plikiem natywnym PHP i pozwala witrynom na zapamiętywanie danych dotyczących stanu sesji. W Witrynie jest wykorzystywany do ustanawiania sesji użytkownika i przekazywania danych na temat stanu przy użyciu tymczasowych plików cookie znanych powszechnie pod nazwą sesyjnych plików cookie. Ponieważ plik cookie PHPSESSID nie ma określonego terminu ważności, znika w momencie zamknięcia przeglądarki.
Data ważności
Zamknięcie przeglądarki
Rodzaj
Techniczny plik cookie
Nazwa
cookieConsent
Dostawca
Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
Cel
Przechowuje stan zgody użytkownika na pliki cookie dla bieżącej domeny.
Data ważności
1 rok
Rodzaj
HTTP
Nazwa
device_view
Dostawca
Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
Cel
Głównym celem jest identyfikacja urządzenia, oraz optymalizacja wyświetlania treści w zależności od rodzaju urządzenia.
Data ważności
1 miesiąc
Rodzaj
HTTP
Nazwa
Dostawca
Cel
Data ważności
Rodzaj
Nazwa
_ga_*
Dostawca
Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
Cel
Służy do przechowywania i zliczania odsłon.
Data ważności
1 rok
Rodzaj
HTTP
Nazwa
_ga
Dostawca
Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
Cel
Rejestruje unikalny identyfikator, który jest używany do generowania danych statystycznych na temat sposobu, w jaki odwiedzający korzysta z witryny.
Data ważności
2 lata
Rodzaj
HTTP
Nazwa
Dostawca
Cel
Data ważności
Rodzaj
Nazwa
YSC
Dostawca
YouTube
Cel
Rejestruje unikalny identyfikator w celu prowadzenia statystyk dotyczących tego, które filmy z YouTube użytkownik obejrzał.
Data ważności
Sesja
Rodzaj
HTTP Cookie
Aby odtworzyć film z YouTube, zaakceptuj pliki cookies dla osadzonych treści.
DOMYōkai mieszkają na pustkowiach, w wodzie, w lasach, na polach i łąkach, na wsiach i w miastach, ale żeby je spotkać, wcale nie musimy wybierać się w podróż: są również w naszych domach. Te domowe (lecz nieudomowione) stworzenia są być może najbardziej przerażające ze wszystkich, bo – czy o tym wiemy, czy nie – mieszkają razem z nami, w miejscach, które uważamy za własne i w których czujemy się najbezpieczniej. Są to yōkai bardzo blisko z nami związane. Pozostawione przez nie ślady – plamy na suficie, pod ...Przejdź do strony książki
Michael Dylan Foster
YŌKAI
DOMYōkai mieszkają na pustkowiach, w wodzie, w lasach, na polach i łąkach, na wsiach i w miastach, ale żeby je spotkać, wcale nie musimy wybierać się w podróż: są również w naszych domach. Te domowe (lecz nieudomowione) stworzenia są być może najbardziej przerażające ze wszystkich, bo – czy o tym wiemy, czy nie – mieszkają razem z nami, w miejscach, które uważamy za własne i w których czujemy się najbezpieczniej. Są to yōkai bardzo blisko z nami związane. Pozostawione przez nie ślady – plamy na suficie, pod ...Przejdź do strony książki
Genevieve von Petzinger
Pierwsze znaki
Około 30 000 lat temu neandertalczycy wymarli. Nie ma dowodów wskazujących na to, że przyczyną ich zagłady były walki z sąsiadami czy też międzygatunkowe wojny. Na krótko przed wymarciem neandertalczyków pogorszyły się warunki klimatyczne: nastąpiło ochłodzenie, co sprawiło, że zmniejszył się obszar zapewniający im pożywienie, nastąpiły też zmiany w zasobach zwierzęcych. Z tego rodzaju problemami neandertalczycy stykali się już wcześniej, teraz jednak przybyli im współzawodnicy w osobach naszych przodków – ...Przejdź do strony książki
Edward Follis, Douglas Century
Tajny agent
11 września 2001 roku przyniósł ogromne zmiany również w moim życiu. Tego ranka byłem w kwaterze głównej DEA w Arlington w Wirginii i widziałem, jak samolot American Airlines lot 77 wbija się w Pentagon mniej więcej dwieście metrów od okna mojego biura.Na własne oczy zobaczyłem kulę ognia. Ujrzałem upiorny krater, ziejącą w budynku dziurę, najpierw pełną płomieni, a potem dymu. Kiedy otrząsnąłem się z pierwszego szoku, pobiegłem do Pentagonu wyciągać ludzi ze zgliszcz – ale nie było tam kogo ratować. Przez ...Przejdź do strony książki