Zobacz więcej

Może Estera

Przekład: Urszula Poprawska

Seria: Seria z Żurawiem

Liczba stron: 272Format: 13,7x20,5cmData wydania: 06.10.2015Data wydania e-booka: 20.11.2018
Książka „Może Estera” powraca w wersji elektronicznej, z nową okładką w serii z Żurawiem.

Pełna białych plam historia rodzinna, którą opowiada Petrowska, to materiał na powieść historyczną. Jej dziadek działał w podziemiu rewolucyjnym w Odessie. Brat dziadka, Judasz Stern, został w 1932 roku skazany na śmierć za próbę zamachu na radcę ambasady Niemiec w Moskwie. Jeden z jej pradziadków założył w Warszawie sierociniec dla głuchoniemych żydowskich dzieci.

Opis książki

Czy jej prababka ze strony ojca naprawdę nazywała się Estera? Czy w 1941 roku to ona  została sama w pustym kijowskim mieszkaniu, po tym jak jej rodzina uciekła z miasta? Czy ktoś słyszał, jak z dziecięcą naiwnością zwróciła się w jidysz do niemieckich żołnierzy? A może ktoś stał w oknie i patrzył jak zastrzelili ją bez cienia emocji?

Pełna białych plam historia rodzinna, którą opowiada Petrowska, to materiał na powieść historyczną. Jej dziadek działał w podziemiu rewolucyjnym w Odessie. Brat dziadka, Judasz Stern, został w 1932 roku skazany na śmierć za próbę zamachu na radcę ambasady Niemiec w Moskwie. Jeden z jej pradziadków założył w Warszawie sierociniec dla głuchoniemych żydowskich dzieci. Petrowska nie tworzy z tych wydarzeń podręcznika do historii. Opisuje raczej osobistą podróż do miejsc, w których się one rozegrały. Snuje przy tym refleksję nad traumatyczną historią XX wieku, która nie daje się ułożyć w spójną całość.

Petrowskaja próbuje zrekonstruować portret swojej żydowskiej rodziny na tle dwudziestowiecznych losów państw Europy Środkowej i Wschodniej: Ukrainy, Polski, Niemiec oraz Rosji.

Książka składa się z krótkich szkiców. Autorka świadomie zrezygnowała z łączenia ich w ciągłą narrację, podkreślając niepewność i fragmentaryczność dostępnych informacji. Jej opowieść stanowi tym samym zapis doświadczenia wielu rodzin naszej części kontynentu w XX wieku, wspólnego dla Żydów, jak i Polaków czy Ukraińców.

Petrowskaja umiejętnie łączy elementy literatury pięknej i historycznego reportażu, wciągając czytelnika w detektywistyczne poszukiwanie śladów przeszłości. „Może Estera” jednocześnie zaciekawia i wzrusza.

Jechałam jako Rosjanka z Niemiec do żydowskiej Warszawy moich krewnych, do Polski, do Polszy, i wydawało mi się, że oba moje języki czynią mnie reprezentantką jej zaborców. Jako potomkini bojowników walczących z niemotą byłam wprawdzie gotowa do akcji, ale niema, nie znałam żadnego z języków moich przodków, ani polskiego, ani żydowskiego, ani hebrajskiego, ani języka migowego, nie wiedziałam nic o sztetlach, nie znałam żadnej modlitwy, byłam nowicjuszką we wszystkich dziedzinach, do których moi krewni czuli się powołani. Z pomocą moich słowiańskich języków próbowałam odgadnąć język polski, przeczucia zastępowały wiedzę, Polska była głucha, ja – niema. Fragment

„Współczesna literatura niemiecka wzbogaciła się dziś o kolejny inteligentny, przebojowy i bardzo niezależny głos.”
Ijoma Mangold, Die Zeit

„Książka Petrowskiej, napisana  niezwykle precyzyjnym i eleganckim językiem, przekonuje, że każde pokolenie musi pisać historię na nowo, nadając jej zawsze poetycką formę.”
Neue Bücher Zeitung

„Jedną z największych zalet tej książki jest to, że nie chce ona niczego utrwalać, domykać, czy wyjaśniać. Podąża ona bowiem śladami wspomnień”.
Jan Küveler, Die Welt

 


 

Język publikacjipolski
Tytuł oryginałuVielleicht Esther
Język oryginałuniemiecki
TłumaczenieUrszula Poprawska
ISBN: 978-83-233-3792-8

Może Estera - okladka wersji papierowej

POLECANE KSIĄŻKI

NOWOŚCI

Ta strona wykorzystuje pliki cookies.

Dowiedz się więcej...